Program „do faktur” to dziś za mało
Kiedyś wystarczał program, który wystawi fakturę. Od 2026 r. faktury i tak idą do KSeF (mamy o tym osobny poradnik), więc obsługa KSeF to minimum, nie przewaga. Prawdziwe pytanie brzmi: co jeszcze program robi dla firmy wykończeniowej — bo Twój dzień to nie tylko faktura na końcu, ale oferta, ustalenia z klientem, zaliczki, protokół odbioru i pilnowanie płatności.
Na co patrzeć — lista kryteriów
- KSeF na pokład — czy program buduje fakturę w formacie FA(3) i wysyła ją do KSeF sam, czy każe Ci przepisywać dane do rządowego portalu.
- Oferty i podpis klienta — czy zamkniesz w nim cały obieg: wycena → oferta → podpis klienta (forma dokumentowa) → faktura. To odróżnia narzędzie dla wykonawcy od zwykłego programu księgowego.
- Katalog cen — czy masz z czego wyceniać (pozycje z cenami rynkowymi), czy wszystko wpisujesz ręcznie.
- Stawki VAT i MPP — czy sam podpowie 8%/23% i doda adnotację o mechanizmie podzielonej płatności powyżej 15 000 zł.
- Protokół odbioru — czy wystawisz i podpiszesz protokół, od którego biegnie gwarancja i płatność końcowa.
- Mobilność — czy działa na telefonie na budowie, a nie tylko na komputerze w biurze.
- Koszty i wydatki — czy zbierzesz też faktury zakupowe (paragony, materiały), żeby widzieć realny wynik zlecenia.
Program księgowy vs narzędzie dla wykonawcy
Klasyczne programy do faktur (i biura księgowe) są pisane „dla przedsiębiorcy w ogóle” — świetne do księgowości, ale nie znają specyfiki budowy: etapów, protokołów odbioru, ofert z podpisem, katalogu robót. Narzędzie branżowe zaczyna się tam, gdzie kończy się faktura — przy ofercie i kliencie.
Gdzie w tym Majsta
Majsta jest pisana pod polskie firmy wykończeniowe: oferta z katalogiem cen → podpis klienta → protokół → faktura do KSeF, plus koszty firmy i płatności — w jednym miejscu, także z telefonu na budowie. Nie zastępuje księgowej (współpracuje z nią), ale ogarnia to, czego program „tylko do faktur” nie dotyka.
Stan na lipiec 2026.